Hejka!
Dziś o 3:00 obudziła mnie Monika swoim sms-em ( nie mogła spać) i przez nią nie spałam do 4 wtedy poszłam spać.Później obudziłam się o 7:30 i siedziałam do godz.9:00 ponieważ nie szłam dziś do szkoły bo 6 klasy miały testy.Zjadłam śniadanie, ubrałam i umyłam,o godz.12:00 przyszła po mnie Monia i poszłyśmy na obiad.Gdy zjadłyśmy ja poszłam do domu się przebrać, a ona do sklepu i potem do domu.Gdy sie przebrałam, wziełam ze sobą psa i poszłam na bloki gdzie czekałam na Izę, Ewę i Monię. Iza wyszła pierwsza z bloku i podbiegła do psa, po chwili przyszła Ewa. Razem z Ewą weszłyśmy do bloku zostawiając Izę samą z psem; Ewa wcisneła guzik do ściągania windy, ale najlepsze jest to, że winda stała na parterze hehe..... . Pojechałyśmy na 8 pietro i poszłyśmy po Monię.Gdy juz wyszła, zjechałyśmy na dół do Izy i wszystkie poszłyśmy na ruły.
Na naszym miejscu siedzieli Joy i Piotrek (znajomi z podwórka) więc poszłysmy trochę dalej, ale na nowym miejscu było trochę głupio więc ja i Monia poszłyśmy krzakami a Iza i Ewa ścieżką i poszłyśmy na nasze miejsce. Mój pies chciał iść do chłopaków więc Monia wzięła go i poszła do nich (jakie pozy robiła heheh...) po chwili poszli ( może znudziła im sie nasza obecność).
Siedziałyśmy i śpiewałyśmy różne piosenki m.in. East West Rockers - łap oddech. Potem zaczeyśmy rysować markerami i Iza przypadkiem usiadła na czerwony marker i miała czerwoną bluzę ( chyba wszystkie dziewczyny wiedzą o co chodzi); ja i Iza poszłyśmy najpierw do niej żeby sie przebrała a potem do mnie zaprowadzić psa.Gdy już Iza sie przebrała i zaprowadziłyśmy psa wróciłyśmy na ruły.
Monika musiała już iść bo jechała do fryzjera, więc ja,Iza i Ewa zostałyśmy same. Zaczęłyśmy rzucać sie małymi patykami, ja z Izą biłyśmy sie takimi wielkimi hehe.... było ,, kurczaki atakują'' czy jakoś tam. Potem ja i Ewa musiałyśmy iść wiec poszłyśmy zaprowadzić Izę, potem do domu.
Gdy weszłam do domu Szymek ( mój starszy o rok brat) poprosił mnie abym poszła do sklepu więc poszłam, potem gdy wróciłam zainstalował jakąś grę więc zaczęliśmy grać i w połowie znów powiedział bym poszła do sklepu no więc poszłam.Przez kolejne godziny graliśmy.
Około godz. 18:28 napisała do mnie Monia czy jesteśmy na dworze, a ja napisałam, że nie, wiec ona spytała sie czy wyjde a ja odpisałam jej, że nie chce mi się.Później napisałam do niej, że wyjdę, a ona napisała mi, że mam przyjść na ruły a mi sie nie chciało, więc nie poszłam.
Nudziło mi sie więc weszłam na gg, ale nikogo nie było, wiec zaczęłam pisać tego bloga.
Mam nadzieję, że sie podoba
Pozdrawiam
Paulina
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz