Nie chcę Was załamywać, no ale piszę co czuję. Niestety. No więc w końcu nie wiem, czy mam mu powiedzieć, że go Kocham. Kocham go za to, że mogę go zobaczyć. Wiem, to głupie. Gdy go widzę serce mi łomocze jak głupie, czuję, że się czerwienię, robię rzeczy, których nigdy w życiu bym nie zrobiła. Gdy o coś się mnie zapyta - gadam głupoty. Uśmiecham się jak głupia, gdy go zobaczę.
''Miłość jest jak głupota, brak ograniczeń i brak norm , więc z miłości tak jak i z głupoty, wolno ci zrobić wszystko. ''
Proszę pomóżcie. Mam mu powiedzieć, czy nie? Boję się, że jak mu powiem to albo mnie wyśmieje, albo powie kumplom. Zamierzam powiedzieć mu pod koniec tego miesiąca lub jakoś na święta Bożego Narodzenia. Jak myślicie? Jakie rozwiązanie jest lepsze? Powiedzieć mu na żywo, czy na gg? Jestem osobą nieśmiałą.
sobota, 17 września 2011
poniedziałek, 5 września 2011
...
'''-Tylko proszę Cię nie mów nikomu..
- Dobrze tylko nie rozumiem dlaczego.. Przecież każdemu może się ktoś podobać..
- Widzisz, tylko, że ze mnie będą się śmiać..
- Ale to nie twoja wina, że podoba Ci się akurat taki ktoś jak on. ''
Ech...załamka.I to kompletna.Czy może być gorzej?Wolę nie wiedzieć.Normalnie chyba psychicznie nie wytrzymam ;(.Gdy go widzę rano daję sobie jakoś radę..ale.. ja już nie wiem czy tak długo pociągnę.Normalnie dziś w szkole to prawie się popłakałam..
''Budzę Się Z nadzieją Na Lepsze Jutro, Z wiarą Że Zrozumiesz Jak Jest Mi Trudno''
pa ;(.Lecę..
sobota, 3 września 2011
Niespodziewana wizyta.
Siemka,
Co tam? No więc dzisiaj właściwie nic ciekawego nie robiła. Tańczyła, książkę od fizyki poczytałam<śpi>.No i na 5 minut na kompa weszłam. Wieczorem przyjechał Mariusz! Super,nie? Najpierw była beka na mojej klatce a potem wyszliśmy na dwór i tam skakał po lampie no i teraz właśnie wróciłam.
To tak w skrócie bo brat chce wejść, a ja muszę zalać herbatę i wykąpać.
Papaptki. ;)
Co tam? No więc dzisiaj właściwie nic ciekawego nie robiła. Tańczyła, książkę od fizyki poczytałam<śpi>.No i na 5 minut na kompa weszłam. Wieczorem przyjechał Mariusz! Super,nie? Najpierw była beka na mojej klatce a potem wyszliśmy na dwór i tam skakał po lampie no i teraz właśnie wróciłam.
To tak w skrócie bo brat chce wejść, a ja muszę zalać herbatę i wykąpać.
Papaptki. ;)
piątek, 2 września 2011
Mój dzień.
Dobry wieczór :)
Heh. Od czego by tu zacząć? No więc...hm..W szkole nie było aż tak źle, było fajnie a nawet lepiej :)Wiele razy kusiło mnie by spojrzeć na Łukasza, ale nie zrobiłam tego. No dobra, dobra raz spojrzałam i to tylko na fizyce...a potem jak podał mi piłkę na wf-ie no i zagadał do nas... i gdy siadał z przodu to patrzył się na mnie...ech...a potem byłam w domu i czytałam bloga, a potem robiłam nagłówki i zmieniłam wszystko na blogach, a potem pisałam...no i Iza i Monia mnie wyciągnęły na dwór i bk'a była.... i niestety, ale z żalem do własnego ja muszę się przyznać, że śpiewałam piosenki Justina Biebera... muszę zabić Izę! Heh :P.Ale jakie teksty tam leciały! Ale dziewczyny nie pozwoliły mi pisać tego co mówią, dlatego nie napiszę...a szkoda.. byście z krzeseł pospadali...Byłyśmy u Sandry R., ale chyba imprezę miała, więc nie poszłyśmy po nią. W drodze powrotnej spotkałyśmy kolegów z klasy. Iza opisywała swojego idealnego chłopaka.I spotkała go, ale to później ;p.Poszłyśmy do Ewy i tam tańczyłyśmy, oraz śpiewałyśmy...potem jak wyszłyśmy na dwór Iza zobaczyła swój ideał i chciała do niego iść i Monia już szła, ale Iza powiedziała, że nie.No.. i ogólnie beka była, ale bez tego co one gadały to ten opis mojego dzisiejszego dnia nie ma sensu, co nie? No więc dalej was nie usypiam tylko lecę.
Papatki ;)
Miłej nocki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)